Wspomnienia innych

Ryszard Sarzyński napisał/a:

Wspomnienia wąskotorowe Na moje cztery lata nauki w Biłgorajskim Ogólniaku w latach 1962-1966 nakładają się wspomnienia z codziennego, sześć razy w tygodniu podróżowania 20 km tam i z powrotem koleją wąskotorową, na trasie Zwierzyniec-Biłgoraj. Zostało nostalgiczne wspomnienie drewnianych siedzeń, zimnych wagonów, nieuczciwego konduktora odbierającego wcześniej sprzedane bilety i sprzedawanie ich kilkakrotnie. Wspominam jak niejednokrotnie spóźniwszy się na stację wskakiwałem do jadącej ciuchci koło swojego domu. Kiedy jednak lokomotywę prowadził maszynista Bednarz, nie było szans na wskoczenie czy wyskoczenie w biegu. Ten zwalisty mężczyzna, niewiele mniejszy od swojej maszyny, potrafił błyskawicznie nabrać szybkości niczym Orient Ekspres. Inni maszyniści, chyba z tchórzostwa, często nie potrafili pokonać wzniesienia na odcinku Szozdy-Tereszpol i staczali się do tyłu. Zanim wytworzyli odpowiednie ciśnienie pary w tłokach, można było nazbierać grzybów albo drew do kozy, którą ogrzewało się wagoniki, a to z częstego braku węgla "podprowadzanego" zapewne przez wspomnianego konduktora. Przez tych strachliwych maszynistów często nie zdążaliśmy na pierwsze lekcje. Zimą bywały dni kiedy Ciuchcia nie docierała do Biłgoraja i cały dzień spędzaliśmy na trasie w zaspach. Mimo tych siermiężnych warunków, często o głodzie i chłodzie w przepisowym czasie ukończyłem Biłgorajską Oberschule. RYSA48@INTERIA.PL

Szymon Jędrzejczak napisał/a:

Szkoła jak najbardziej na plus, mam wielu dobrych znajomych w owej placówce. Polecam i zachęcam do przychodzenia, aplikowania, i korzystania z ich usług. ;)

Marian Kowalski napisał/a:

Naprawdę bardzo dobra szkoła, mam z niej przyjemne wspomnienia.